Książki idealne na wakacyjne zaczytanie

zestawienie

Książki idealne na wakacyjne zaczytanie – zestawienie

  • Rok szkolny dobiegł końca i czas rozpocząć wakacje. Ten wolny, piękny i jakże gorący czas sprzyja odpoczynkowi, wycieczkom, a przede wszystkim intensywnemu rozwijaniu swoich zainteresowań.
    Pisząc tu o zainteresowaniach, mam na myśli, oczywiście czytanie, czyli to, co wszyscy, a przynajmniej większość, czytający ten artykuł lubią najbardziej.
    Przez tak długi czas jesteśmy w stanie czytać bez ograniczeń. Jedna książka dziennie? To jak najbardziej do osiągnięcia! Tylko, co czytać jak się nie wie, czego się chce? W tym artykule postaram się odpowiedzieć na to nurtujące dla nałogowych czytelników pytanie, podsuwając kilka propozycji lektur idealnych na wakacyjne zaczytanie.

    Marzy Wam się, by na wakacje uciec od codziennej rutyny, oderwać się od wszystkich problemów i spędzić czas na łonie natury? W powieści „Gdzie śpiewają raki” Delia Owens przenosi czytelnika właśnie w taki świat! Ptaki, nieokiełznana kraina bagien i mokradeł, duszna, lepiąca atmosfera i przepiękna historia w jednym to coś, co zachwyciło tłumy czytelników na całym świecie i ma spore szanse spodobać się również Wam. Połączenie powieści obyczajowej z kryminałem wzmaga zaciekawienie czytelnika, a niespieszna akcja, piękny styl pisania oraz poruszająca historia czynią z „Gdzie śpiewają raki” arcydzieło literatury współczesnej.

    Interesujecie się może historią Hollywood, życiem największych gwiazd kina i lubicie zatracać się bez reszty w skandalach i tajemnicach otaczających znane osobistości? W takim razie obowiązkową, wakacyjną lekturą, która powinna trafić w wasze ręce jest „Siedmiu mężów Evelyn Hugo” autorstwa Taylor Jenkins Reid. Bohaterowie niepozbawieni wad, historia, jak to bywa u tej autorki, realistyczna do bólu i ukazująca Hollywood, nie jako raj na ziemi, lecz gonitwę o sławę i pieniądze. Tutaj każdy ma coś do ukrycia, coś co nigdy nie miało wyjść na wierzch. Jest to najbardziej hipnotyzująca książka jaką kiedykolwiek było dane mi poznać.

    A może namiętnie słuchacie winyli? Dawna muzyka lat 70.-90. przenosi Was do kompletnie innego świata? Jeśli tak jest to koniecznie sięgnijcie po „Daisy Jones & The Six”. To całkiem inna bajka niż „Siedmiu mężów...”, mimo, że klimat, cechy postaci są bardzo podobne, to obie książki mają ze sobą niewiele wspólnego. Ta historia jest prowadzona w sposób niesztampowy, a mianowicie w formie wywiadu. Musicie przyznać, że rzadko spotykamy coś takiego w literaturze, prawda? Jest to wywiad przeprowadzony z członkami legendarnego zespołu „The Six” wokół ich kariery, która nagle się urwała, oraz bezprecedensowej wokalistki – Daisy Jones. Definitywnie nie jest to opowieść o idealnych ludziach, co to, to nie. Świat przedstawiony przez T. J. Reid jest pełen emocji, namiętności, pasji i wyniszczających organizm narkotyków. Od „Daisy Jones...” nie odejdziecie przez długie godziny.

    Poszukujecie filozoficznej książki na temat podróżowania? Powieści nie do końca miłej, przyjemnej, na jeden raz? Takiej, nad którą, trzeba się zastanowić, by odkryć jej ukryty sens? Tu przychodzę z pomocą, polecając Wam historię skrojoną przez naszą noblistkę, czyli „Biegunów” Olgi Tokarczuk. Autorka nakreśliła historię wymagającą zastanowienia nad niektórymi rzeczami. Tutaj nic nie jest tym, czym wydaje się na początku być. Momentami pojawiają się krótkie, filozoficzne wstawki, ale w żaden sposób nie utrudniają one lektury, a wręcz ją uatrakcyjniają. Wiele osób boi się książek Tokarczuk ze względu na styl, jednak jest on tak przyjemny i prosty, że aż wybitny. Pisarka opiera się o bardzo prozaiczny temat – podróżowanie, czyniąc z niego podróż do najdalszych zakątków ludzkiej psychiki.

    Klasyka to wasze drugie imię? A może chcecie zacząć swoją przygodę z nią, ale nie macie pojęcia od czego? Rekomenduję „Zabić drozda” Harper Lee, czyli jedno z najważniejszych dzieł literatury od początku świata. Książka uznana przez wielu za ogromnie ważną, a zarazem przystępną i niewymagającą. I tak jest! Akcja powieści rozgrywa się w czasie, w którym Amerykanie zmagają się z segregacją rasową w USA. Poznajemy dziewczynkę zwaną Skautem – córkę prawnika, który bierze udział w obronie czarnoskórego mężczyzny oskarżonego o gwałt na białej kobiecie. Poznając tę historię zrozumiecie czym naprawdę jest rasizm i walka o swoje prawa. Dodatkowo będziecie mogli być z siebie dumni, że przeczytaliście tak ważną, a przez lata niedocenianą książkę.

    Czy są tu fani motywu pszczół w książkach? Albo może i nie? Nawet jeżeli nie przepadacie za pszczelimi wątkami w literaturze lub nie jesteście do nich przekonani, to na pewno będziecie zaskoczeni „Sekretnym życiem pszczół” Sue Monk Kidd. To kolejna historia płynąca przez lata na fali popularności na polskim rynku wydawniczym. Była wznawiana wiele razy, a za każdym z nich oczarowuje czytelników. Tutaj pszczoły nie grają pierwszych skrzypiec, są jedynie tłem opowieści spisanej przez autorkę, ale za to elementem bez, którego książka ta nie miałaby racji bytu. Autorka w nieoczywisty sposób dotknęła w powieści wiele problemów współczesnego świata: przemoc domową, rasizm, problem z poczuciem przynależności do danej grupy społecznej, etnicznej, religijnej. Wszystko to zostało nam podane w zapierającej dech w piersi książce, jaką jest „Sekretne życie pszczół”.

    Lubicie czasem przekroczyć próg małej księgarenki? Poczytać o problemach i sekretach rodzinnych? W takim razie zapraszam do księgarni Wandy Celińskiej na Miodową, oczywiście w wersji książkowej, a konkretnie „Poranki na Miodowej 1” Joanny Szarańskiej. W tej świetnej opowieści bohaterowie będą zmuszeni zmierzyć się z demonami przeszłości naznaczającymi całe życie; miejscami, od których odcięli się lata temu, a te wciąż wracają w myślach oraz poznać pieczołowicie skrywane przez całą rodzinę tajemnice, które nie mają ujrzeć światła dziennego. Wszystko to dzieje się na, jakby odciętej od reszty świata, sielskiej ulicy. Kawiarnia, księgarnia i kwiaciarnia to trzy miejsca ukochane przez książkoholików, więc to miejsce idealne dla nas! Czytając „Miodową” otrzymamy, oprócz kawału genialnej historii, świetnie skonstruowane intrygi, niedopowiedzenia i... bajeczną, wymarzoną atmosferę. Czego chcieć więcej!

    Czy lubicie w wakacje przejść w świat grozy i horroru? Poznać te spowite aurą tajemnicy miejsca i ich równie tajemniczych mieszkańców? Idealnie dla was nada się „Inkub” Artura Urbanowicza, czyli polska, przerażająca do granic możliwości groza. Jest czarownica, wieś, w której nic nie jest takie, jak być powinno, brak zasięgu, tajemnice przeszłości, demony i duchy, a więc wszystko czego potrzeba wielbicielom gatunku. Podczas lektury czytelnik zostaje całkowicie wciągnięty w wir dziejących się wydarzeń, które z pozoru są zwykłe, a tak naprawdę, w świetnej oprawie fantastyczne! W „Inkubie” napięcie trzyma do ostatnich stron. Pomimo, że książka jest tzw. „cegłą” to bardzo, ale to bardzo trudno ją odłożyć.

    Chcielibyście poczuć smaki i zapachy Turcji? Zwiedzić miasto leżące na dwóch kontynentach i wczuć się w jego rytm? Do Stambułu zaprosi was w powieści „10 minut i 38 sekund na tym dziwnym świecie” Elif Shafak. Ta historia opowiada nam głównie o przyjaźni ponad podziałami, gdzie każdy akceptuje inność reszty, ale też o trudnym życiu w otoczeniu z lekka ortodoksyjnych Turków. W rzeczywistości jest to jednak opowieść o mieście, które jest głównym bohaterem. Stambuł jawi się przed przyjezdnymi z prowincji wspaniale, z tej najlepszej strony, szkoda tylko, że rzeczywistość jest całkiem inna. Nakreślony przez Shafak obraz Stambułu wyglądającego na krainę mlekiem i miodem płynącą, jest tak naprawdę zarysem wielu, wielu miast na całej kuli ziemskiej, nie wykluczając tych polskich. Książka ta dowodzi, że kobieta jest stabilną jednostką nawet bez mężczyzny, że potrafi poradzić sobie w życiu, nawet z piętnem przeszłości.
    Sam styl pisania autorki sprawia, że chce się więcej i nie można się oderwać, mimo, że jest to historia trudna dla czytelnika. Koniecznie musicie sami się przekonać o pięknie „10 minut i 38 sekund...”. Nie zawiedzie was.

    To wszystkie z moich propozycji na wakacyjne zaczytanie. Każdy z wymienionych tytułów jest inny od poprzedniego, każdy wywrze na danej osobie inne wrażenie, ale mają jedną wspólną cechę – wszystkie ogromnie polecam i zachęcam do czytania – zwłaszcza w panujące w naszym kraju ogromne upały.

    Kacper Sarzyński

Zobacz wszystkie