O twórczości Olgi Tokarczuk słów kilka...

O twórczości Olgi Tokarczuk słów kilka...

  • Nazwisko Olgi Tokarczuk zdecydowanej większości Polaków obiło się o uszy, dopiero gdy autorka otrzymała Literacką Nagrodę Nobla w 2018 roku. Wtedy to, wybuchło szaleństwo – ludzie obsesyjnie kupowali książki noblistki, na spotkaniach autorskich pojawiały się tłumy czytelników, a nakłady dotychczas wydanych powieści, zbiorów opowiadań i esejów wyczerpywały się z dnia na dzień. I choć ta obsesja minęła już jakiś czas temu, to wielu czytelników nie sięgnęło po żadną książkę Olgi Tokarczuk, gdyż obawiali się bardzo zmyślnego stylu pisania oraz wysokosiężnych, filozoficznych opowieści. Nic bardziej mylnego.Olga Tokarczuk jest obecna na rynku wydawniczym od 1993 roku, kiedy to zadebiutowała powieścią "Podróż ludzi Księgi". Według mnie jest to najgorsza powieść z całego dorobku noblistki. Nie znajdziemy w niej zręcznego splatania wielu wątków, jak w innych jej utworach; kreacja bohaterów także jest bardzo płytka. Jednak "Podróży ludzi Księgi" pod żadnym pozorem nie można odmówić świetnego oddania realiów historycznych. W powieściach historycznych autorka z największą starannością i dbałością o najmniejsze detale opisuje zwyczaje ludzi żyjących w minionej epoce, ważne wydarzenia mające miejsce w przeszłości. Olga Tokarczuk nie pozostawia złudzeń co do kreacji świata, który bezpowrotnie przeminął; czytelnik już od pierwszych stron czuje ten niezapomniany klimat. Autorka bez reszty oczarowuje stylem pisania i przenosi nas w czasie do lat, których nigdy nie było dane nam poznać.

    Olga Tokarczuk jest obecna na rynku wydawniczym od 1993 roku, kiedy to zadebiutowała powieścią "Podróż ludzi Księgi". Według mnie jest to najgorsza powieść z całego dorobku noblistki. Nie znajdziemy w niej zręcznego splatania wielu wątków, jak w innych jej utworach; kreacja bohaterów także jest bardzo płytka. Jednak "Podróży ludzi Księgi" pod żadnym pozorem nie można odmówić świetnego oddania realiów historycznych. W powieściach historycznych autorka z największą starannością i dbałością o najmniejsze detale opisuje zwyczaje ludzi żyjących w minionej epoce, ważne wydarzenia mające miejsce w przeszłości. Olga Tokarczuk nie pozostawia złudzeń co do kreacji świata, który bezpowrotnie przeminął; czytelnik już od pierwszych stron czuje ten niezapomniany klimat. Autorka bez reszty oczarowuje stylem pisania i przenosi nas w czasie do lat, których nigdy nie było dane nam poznać.

    Przy pracach nad powieściami stricte historycznymi Olga Tokarczuk czerpie wiedzę, którą zawiera potem w książkach, z najdokładniejszych, a zarazem zapomnianych dzieł historyków polskich i zagranicznych.

    Moja subiektywna opinia jest taka, że Tokarczuk radzi sobie z prozą współczesną równie dobrze, jak z tą historyczną. Książki noblistki są bardzo charakterystyczne na tle tysięcy innych. Cechują się one dziwnością, bizarnością (od francuskiego słowa – bizarre, co oznacza dziwny, ale też zabawny), wypływającym spomiędzy stron powieści oniryzmem, wyobrażeniami i majakami sennymi. Utwory Olgi Tokarczuk już od samego początku osaczają czytelnika atmosferą, jakiej nie znajdziemy w żadnej innej powieści. Zapach lasu i gór otula nas, gdy tylko otworzymy książkę. Sprawia to, że powieść chłoniemy bez żadnych oporów, zaciekawieni losami bohaterów. W twórczości Tokarczuk wszystko jest, można by rzec piękne, sielskie, przytulne, ale na swój sposób okrutne i bezkompromisowe. To, co z pozoru wydaje się niewinne, uderza w czytelnika, nie pozostawiając złudzeń co do swojej całkiem obmierzłej natury.

    W swoich utworach noblistka porusza tematy bardzo trudne, takie, które budzą kontrowersje, a często stanowią tabu. Często dochodzi więc do zawziętej, ognistej wręcz dyskusji, a nawet kłótni. Takową burzę wywołała z pewnością powieść „Prowadź swój pług przez kości umarłych”, która jest swego rodzaju manifestem Tokarczuk przeciwko polowaniom i kłusownictwu, które z roku na rok szerzy się w Polsce. Na podstawie tej książki powstał świetny film Agnieszki Holland „Pokot”, który tak samo, jak pierwowzór literacki nie cieszył się pochlebną krytyką, gdyż był określany jako: „Antykatolicki i nieetyczny”.

    Dodam, że wszystkie teksty, wychodzące spod pióra Tokarczuk mają wyrazisty, mocno zarysowany szkic psychologiczny bohatera. Każda postać jest inna, na swój sposób ekscentryczny i genialnie wykreowany.

    Podczas lektury utworów Olgi Tokarczuk można dostrzec, że pisarka jest genialnym obserwatorem. Zauważa ona rzeczy, na które większość z nas nigdy by nie wpadła. Ta umiejętność widoczna jest m.in. we fragmencie książki „Prawiek i inne czasy”:

    „Wtedy Izydor odkrył, że większość ważnych na świecie rzeczy jest poczwórna. [...] W pierwszym szeregu Izydor napisał:
    Zachód Północ Wschód Południe
    A zaraz potem dodał:
    Zima Wiosna Lato Jesień”

    Możemy dostrzec, że Tokarczuk, pomimo iż uważa się za osobę niewierzącą, zasięga wielu informacji z Biblii, Tory czy Koranu.

    Jej powieści bywają poplątane i tworzą zlepek wielu historii. Mimo wszystko dążą do spójnego końca. Zakończenie, choć wydaje się oczywiste, zaskakuje i zadziwia.

    Patrząc na całokształt twórczości Tokarczuk, na uwagę zasługują z pewnością eseje. Jednak tutaj historia jest zupełnie inna. Eseje Olgi Tokarczuk nieco odbiegają od reszty utworów. Autorka skupia się w nich głównie na aspektach psychologicznych, używa zagadnień, które raczej nie są znane „przeciętnemu Kowalskiemu”. Według mnie są to teksty wysokosiężne, czym odróżniają się od reszty książek noblistki.

    Utwory Tokarczuk napisane są językiem prostym, a jednocześnie pięknym. Z jej powieści wyziera minimalizm.

    Tak więc możemy wyciągnąć wniosek: nie taka Tokarczuk straszna, jak ją malują!

    Kacper Sarzyński

Zobacz wszystkie