MIASTO SZCZĘŚLIWE

CZY JEST TO MOŻLIWE?

MIASTO SZCZĘŚLIWE - CZY JEST TO MOŻLIWE?

  • Czy zastanawiałeś się kiedyś jak mogłoby wyglądać miasto szczęśliwe?
    Miejsce, w którym wszyscy mieszkańcy czuliby się dobrze, a przy tym mieliby zapewniony komfort i bezpieczeństwo?
    Miejsce, gdzie nikt nie czułby się odrzucony?

    To wszystko brzmi dość utopijnie, prawda? Ale czy jest to niemożliwe do realizacji?

    Odpowiedź na te pytania z pewnością odnajdziecie w niezwykle interesującej książce Charlesa Montgomerego pt. „Miasto szczęśliwe”.

    W trakcie zagłębiania się w tę pozycję, można spostrzec jak skomplikowany jest proces organizacji miasta. Niestety, nie ma idealnego jego wzorca, ponieważ każde miejsce na Ziemi ma swoją indywidualną historię oraz kulturę. Mimo wszystko właśnie ta różnorodność jest piękna i niezwykle interesująca. Poza tym wszędzie gdzie są ludzie, sprawy bardzo się komplikują….

    W większości projektów urbanistów bardzo często są brane pod uwagę tylko zdrowe i młode osoby, ale czy miasto rzeczywiście składa się tylko i wyłącznie z tej grupy społeczeństwa?
    Mieszkańcami są także dzieci, osoby starsze oraz osoby chore czy posiadające dysfunkcje. Nie można pomijać ich w rozważaniach nad nowymi inwestycjami oraz projektami związanymi z komunikacją.

    Przykładem może być jedno z mniejszych holenderskich miast, gdzie stworzono system komunikacji, dzięki któremu dzieci spokojnie mogą jeździć rowerami, nie przecinając po drodze żadnej ulicy. Czy nie jest to wspaniała inicjatywa, zapewniająca bezpieczeństwo najmłodszym? Wiele innych niesamowitych przykładów znajdziecie w tej książce. (Samo państwo Holandii, często jest podawane jako wzór do naśladowania w myśleniu o funkcjonowaniu miasta. Dlatego jedną z moich pierwszych popandemicznych podróży odbędę na pewno w kierunku Niderlandów lub Danii, czyli krajów, które słyną ze wspaniałej organizacji miast.

    Realne miasta nie mogą stać się kolejną kopią „Disneylandu”, który tak naprawdę stanowi atrapę miejsca pełnego dobroci i radości.Jednak jest to doskonały przykład na to, jak ludzie zachowują się w miejscu, gdzie panuje przyjazna atmosfera. Pozbywają się negatywnych zachowań np. w sytuacji kiedy znajdą portfel, od razu go oddadzą. Jest to potwierdzeniem oświeceniowej idei Ruchu Upiększania Miast, która głosiła, że samo piękno jest w stanie uzdrowić społeczeństwo i na nowo wzbudzić ducha prawości wśród obywateli.

    Czas najwyższy zadać sobie pytanie, jak tak naprawdę definiujemy szczęście?

    Już na samym początku napotykamy się na pewne przysłowiowe schody, gdyż szczęście to bardzo subiektywne pojęcie.Często ludzie obrazują je sobie w postaci domku na przedmieściach, który utożsamia spokój, ciszę i możliwość obcowania z naturą.
    Kiedy wreszcie nasze marzenie się spełni, zdajemy sobie sprawę, ile czasu poświęcamy na proste czynności tj. dojazd. W tym momencie dochodzimy do absurdu.

    Relacje międzyludzkie są również ważnym elementem szczęśliwych miast. Choćbyśmy nie wiem jak bardzo cenili sobie prywatność i odosobnienie, najtrwalszym fundamentem szczęścia są właśnie więzi emocjonalne. Już na podstawie zaufania do sąsiadów dostrzegamy, że relacje z nimi wpływają na poczucie naszego bezpieczeństwa i zaufania do innych ludzi.

    Książkę „Miasto szczęśliwe” bardzo trudno skrócić, ponieważ zawiera w sobie tak potężną ilość fascynujących treści oraz realnych przykładów. Na początku czytania zaprojektowanie miasta szczęśliwego wydaje nam się bardzo prostym procesem. Natomiast zagłębiając się w nią coraz głębiej, dostrzegamy coraz więcej aspektów, które trzeba uwzględnić. Zachęcam, więc do przeczytania tej książki, aby zrozumieć funkcjonowanie miast i zmienić o nich sposób myślenia.

    Alicja

Zobacz wszystkie